Facebook Twitter

La meva Cristina i altres contes

Mercè Rodoreda
Salamandra
Zima była ciemna i płaska, bez liści, tylko z lodem, gradem i zimnym księżycem. Nie mogłam się ruszyć z domu, bo zimą nie można się przed nikim ukryć, a ja nie chciałam, żeby mnie widzieli. A gdy nadeszła wiosna i pojawiły się liście, małe i radosne, na środku placu postawili stos z suchego, starannie pociętego drewna.
Przyszło po mnie czterech mężczyzn ze wsi, najstarszych. Nie chciałam z nimi pójść, powiedziałam im to, nie otwierając drzwi, a wtedy przyszli młodzi, mieli wielkie, czerwone ręce i uderzeniami siekiery rozbili drzwi. Krzyczałam, bo wyciągali mnie z mojego domu, a jednego ugryzłam, i wtedy uderzył mnie pięścią w środek głowy. Chwycili mnie za ramiona i nogi i rzucili na stos, jakbym była jeszcze jedną gałęzią; związali mi ręce i stopy i zostawili podciągniętą spódnicę. Odwróciłam głowę. Plac pełen był ludzi, młodzi stali przed starszymi, a po jednej stronie zebrały się dzieci: ubrane w nowe niedzielne fartuszki, trzymały w rękach gałązki oliwki. A gdy patrzyłam na dzieci, dostrzegłam jego: stał obok żony, ciemno ubranej, z jasnym warkoczem, i ramieniem obejmował jej plecy. Odwróciłam głowę i zamknęłam oczy. Gdy ponownie je otworzyłam, zbliżało się dwóch starców z zapalonym łuczywem, a dzieci zaczęły śpiewać piosenkę o spalonej wiedźmie. Była to bardzo długa piosenka, a kiedy ją skończyły, starcy powiedzieli, że nie mogą podpalić stosu, bo ja im nie pozwalam, i wtedy ksiądz zbliżył się do dzieci z naczyniem ze święconą wodą, i kazał im zmoczyć oliwne gałązki i rzucić je na stos, na mnie, i wkrótce gałązki oliwne, obsypane świeżymi liśćmi, zakryły mnie. A jakaś staruszka, mała, bezzębna i zgarbiona zaczęła się śmiać i odeszła, a po chwili wróciła z dwoma koszami suchych gałązek wrzośca i powiedziała starcom, aby rozłożyli je z czterech stron stosu, i pomogła im, a wtedy ogień chwycił. Cztery słupy dymu wzniosły się ku górze, a gdy płomienie podeszły wyżej, miałam wrażenie, że z piersi tych ludzi wydobyło się wielkie westchnienie ulgi. Płomienie wznosiły się w ślad za dymem, a ja patrzyłam na wszystko poprzez strumień czerwonej wody. A za tą wodą każdy mężczyzna, każda kobieta i każde dziecko było jak szczęśliwy cień, bo ja się paliłam.
Brzeg mojej spódnicy poczerniał, czułam ogień w krzyżu i od czasu do czasu jakiś płomień gryzł mnie w kolano. Wydało mi się, że spaliły się sznury, którymi mnie przywiązano. A wtedy stało się coś przeraźliwego: moje ramiona i nogi zaczęły kurczyć się jak rogi ślimaka, których kiedyś dotknęłam palcem, a poniżej głowy, w miejscu gdzie szyja łączy się z plecami, czułam kłucie, bo coś we mnie rosło. A ogień trzaskał i żywica kipiała…. Zobaczyłam, że niektórzy z tych, co na mnie patrzyli, wznosili ramiona, zaś inni biegli i zderzali się z tymi, którzy jeszcze stali, a stos z jednej strony zawalił się pośród wielkiego wybuchu iskier. Ogień znów zaczął trawić drewno, a mnie zdawało się, że słyszę, jak ktoś mówi: to salamandra. I zaczęłam iść poprzez żar, bardzo wolno, bo ciążył mi ogon.
Traducido por Barbara Łuczak
Mercè Rodoreda, Salamandra. Literatura na świecie, 5-6/ 2003, s. 34-35.
Mercè Rodoreda, fotògraf desconegut, 1980 (AHCB-AF)
Comentarios sobre la obra
Aloma (1938 y 1969)

por Neus Real
Aloma in the city(1934-1938)
por Anna Maria Saludes
La mort i la primavera (1986)
por Brunella Servidei
Algo más que un capricho 
por Barbara Łuczak
Fragmentos
Aloma (Español)
Català | Deutsch | Français | Italiano
La calle de las camelias
Català | Français | Italiano
Isabel y María
Català | Italiano
Jardín junto al mar
Català | Italiano
Mi Cristina y otros cuentos
Català | Français | Polski
La muerte y la primavera
Català | Italiano | Polski
La Plaza del Diamante
Català | Deutsch | English | Français | Italiano | Ivrit | Polski | Romanès | Serbi
Espejo roto
Català | Deutsch | English | Italiano | Polski | Romanès
Cuanta, cuanta guerra
Català | Français | Italiano
Viajes y flores
Català | Deutsch | Italiano | Polski
«La mainadera»
Català | Hindi
Reseñas
Mercè Rodoreda
por Neus Real
Petita gran llengua
por Òscar Pujol
Pobre Quimet...
por Jana Balacciu Matei
Universalismo del barrio propio


por Barbara Łuczak
Bibliografía
Otros
Buscador de autores
A-B-C-D - E-F-G - H - I
J - K - L - M - N - O - P - Q - R
S-T-U-V-W-X-Y-Z
Traducciones de la literatura catalana
Pueden consultar más páginas sobre la literatura catalana en traducción en:
Prosa
Con el soporte de: